Dolny Śląsk,  historia Dolnego Śląska,  Oborniki Śląskie

OBORNICKIE ŚWIATŁO CHWAŁY DLA JERZEGO WACIŃSKIEGO PS. „ZAWISZA” POWSTAŃCA WARSZAWSKIEGO

W tym roku obchodzimy 80 rocznicę Powstania Warszawskiego. Na obornickim cmentarzu spoczywa podporucznik Jerzy Waciński ps. Zawisza, który w powstaniu walczył w batalionie pancernym „Golski” – 3 kompanii – 155 pluton. Powstanie rozpoczęło się 1 sierpnia 1944 roku w godzinę „W” i trwało 63 dni. W tym roku zapalmy Światło Chwały dla Jerzego Wacińskiego, jak i innych Powstańców Warszawskich na jego grobie. Niech przez 63 dni płonie tam światło pamięci o nich.

Biogram Jerzego Wacińskiego można przeczytać na stronie Powstańczych Biogramów Muzeum Powstania Warszawskiego.

Grób znajduje się na cmentarzu komunalnym przy ul. Siemianickiej w Obornikach Śląskich. Pinezka do jego lokalizacji. Aby najszybciej do niego trafić, należy wejść bramką od lasku/ zakładu państwa Sierocińskich. Następnie skręcić w lewo, iść główną alejką do samego końca. Skręcić w prawo i jest to pierwszy grób w VIII rzędzie. Schowany za niewielkim świerkiem.

Jeden komentarz

  • Łukasz Mierzejewski

    Dziękuję.
    Nazywam się Łukasz Mierzejewski i jestem wnukiem Jerzego. Mieszkam w Osoli gdzie mój dziadek spędził ostatnie lata życia.
    Bardzo mnie wzruszył ten post. także na FB. Dziękuję bardzo.

    Poza tym co można zobaczyć na stronie Muzeum dodam tylko ciekawostkę. Batalion Golski byłostatnią redutą Powstania Warszawskiego. Nie oddał Niemcom bronionych pozycji do końca powstania. Poddał się na rozkaz po podpisaniu przez dowódców powstania kapitulacji. Tu jest kilka słów na ich temat.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Batalion_%E2%80%9EGolski%E2%80%9D
    https://www.1944.pl/artykul/3-batalion-pancerny-golski,5316.html

    Jeszcze jedna ciekawostka.
    Po powstaniu , wraz z innymi żołnierzami, dziadek jako jeniec miał zostać przewieziony do obozu.
    Na stacji kolejowej, gdzie miał być dokonany załadunek, byłpunkt PCK gdzie żołnierze zostawiali wiadomości dla rodzin. Dziadek też tam poszedł. Nie znana mu pielęgniarka (urzędniczka?) PCK dała mu charakterystyczny płaszcz PCK, wzięła pod rękę i wyprowadziła z ogrodzonego terenu stacji przez strzeżoną bramę, na oczach żandarma niemieckiego. W ten sposób dziadek wrócił do domu.

    Dodam, że dziadek do końca życia uważał że Powstanie było błędem. Bardzo cenił życie i szczycił się tym że z jego plutonu zginął tylko jeden żołnierz (i to w wyniku własnej głupoty). Uważał że przystępowanie do powstania bez broni było zbytnim (wręcz zbrodniczym) narażaniem życia żołnierzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *