Film „Johny”
Dzisiaj Piotr Żyłka przypomniał mi o rocznicy śmierci ks. Jana Kaczkowskiego. A tak się złożyło, że wczoraj skończyłam oglądać film „Johny”.
Nie będę się mocno rozpisywać czemu warto go zobaczyć. W skrócie uważam, że każdy powinien go oglądnąć, a lekcje, jakie zostawił ks. Jan, powinien odrobić każdy z nas. Lekcje z człowieczeństwa czy bycia blisko chorych. Lekcję, której nie raz się boimy, a przecież smierć czeka każdego z nas. Film jest piękny i w ogromnym skrócie pokazuje, jak należy się zachować przy umierających. Ostrzegam, że chusteczki mogą być przydatne. ![]()
A na koniec chciałabym Wam zacytować fragment wywiadu z ks. Janem, który w ostatnim czasie jest mi szczególnie bliski. Na pytanie co powiedzieć osobie chorej zamiast ciągłego mówienia „Nie martw się, będzie dobrze” czy „wyzdrowiejesz” szczególnie w sytuacji gdy wiadomo, że tak nie będzie. Odpowiedział w następujący sposób:
„Powiedzieć: „Nie wiem, co powiedzieć”. Pozwolić się choremu poprowadzić za rękę przez swoją chorobę. Można zapytać: „Pewnie cię ludzie zamęczają. Nie chcę popełniać tych samych błędów, pomóż mi, proszę”. Albo: „Bez względu na to, co się będzie działo, będę przy tobie”, „Pamiętaj, że możesz na mnie liczyć, chcę być blisko ciebie w twoim chorowaniu”.
Warto przyznać się do własnej bezradności. Chory, który dłużej choruje, będzie miał już doświadczenie i najprawdopodobniej nam pomoże. No i bycie przewodnikiem po własnej chorobie, zaspakaja potrzebę bycia sprawczym. Choroba często odbiera możliwość sprawczości w wielu wymiarach życia, więc nawet jej namiastka bardzo się w tej sytuacji liczy.”
I życzę nam wszystkim, żebyśmy mieli zawsze przy sobie chodź jedną osobę, która nam powie „Bez względu na to, co się będzie działo, będę przy tobie”. ![]()
![]()

Książka "Young Power"
Wiosenne Oborniki Śląskie
Zobacz również
Herstoryczny Kalendarz Adwentowy
2023-12-30
Książka „Statystycznie rzecz biorąc”
2023-08-22